Na zdjęciu ruiny elektrowni atomowej. Miasteczko Szcziołkino powstało pod koniec alt 70 jako baza dla pracowników elektrowni, która notabene nigdy nie została uruchomiona. Ale dzięki temu można przeżyć postapokaliptyczną przygodę.
Teraz o kosztach, za taksówke która zawiozła nas na miejsce zapłaciliśmy 50 hrn ( wraz z wliczonym postojem, oczywiście napierw ustaliliśmy cenę). Natomiast wejście do budynku kosztuje 50 hrn od osoby. Nie jest to żadne muzeum, wejścia na teren pilnują złomiarzo-ochroniarze. Tym nie mniej uważam, że warto dać tą kasę...
Wokół również znajdują się opuszczone budynki, w których też można znaleźć masę frajdy !